wtorek, 20 września 2011

OSTATNIE CIEPŁE DNI...

Lato się kończy i wreszcie można będzie się zaszyć w domu
i dziergać :)

Oto moje wczorajsze znaleziska na tanich ciuchach:


Będą z tego włochate miśki lub szaliki dla lalek na zimne dni...

A to zgubiska, które znalazła W. na ostatnim, jeszcze ciepłym spacerze:


Nie mam pojęcia co ona z tym zrobi...


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

czwartek, 18 sierpnia 2011

SIOSTRZYCZKI.

Zrobiłam dla W. kukiełki  na dwa palce;
  Wisienkę i Truskaweczkę.



W. obejrzała moje wypociny dokładnie i orzekła:
  •  mają za chude rączki
  • nie mają nóżek
  • miały być trzy i czemu nie ma niebieskiej?
  • czemu mają przyszyte czapeczki? nie mogą się nimi wymieniać!
  • lepsze by były, gdyby nie były kukiełkami
(ostatni postulat został wzniesiony, po tym jak nałożyła kukiełki na palce od nogi i stwierdziła, że mogą jednak być...)

niedziela, 7 sierpnia 2011

CZAROWNICA.

Przedstawiam Państwu Czarownice Stefanię i jej kotkę Czarne Serduszko:





Nie jest to moja najnowsza praca, ale teraz z braku czasu nic nie wydziergałam :(
Ale W. została poinformowana, że robię coś dla niej, więc z pewnością będzie mnie gnębić, a to mnie zmobilizuje ;)

sobota, 6 sierpnia 2011

WYRÓŻNIENIE.

Bardzo dziękuję Alicji w Krainie Szpargałów za przyznanie mi wyróżnienia:


Jako, że jestem świeżuch w blogowaniu, niestety nie jestem w stanie przekazać wyróżnienia wymaganej liczbie osób :( Ale obiecuję,w miarę jak się rozkręcę, spełnić ten warunek :)



Czarna Cytryna:
  • jest uzależniona od W., eSza i eRa.
  • a także szydełkowania i innej "dłubaniny"
  • jak również muzyki (szczególnie tej "na żywo")
  • podziwia ludzi, którzy potrafią zrobić "coś z niczego"
  • lubi czytać książki
  • oraz odkrywać nowe miejsca
  • nie lubi gotować

wtorek, 26 lipca 2011

ANIOŁKI MELANŻOWE.

Ostatni machnęłam trzy malutkie aniołki:


W sumie jeszcze nie ma sezonu aniołkowego, ale kusiło mnie, żeby zrobić coś z nici, które dostałam od
Alicji w Krainie Szpargałów :)


czwartek, 21 lipca 2011

JESZCZE JEDEN JEDNONITEK.

Wreszcie mogę pokazać mojego ostatniego króliczka jednonitkowego, bo  w końcu powędrował do nowej właścicielki.



Zapakowałam go we woreczek i dodałam bilecik z szydełkowym kwiatuszkiem.